NIE TYLKO PRAKTYKA

20121002_zarzadzanie

W takim razie o ich wartości społecznej orzeka się na podstawie praktyki. Ostatecznie zawsze tylko praktyka decyduje o tym, czy wyniki danych badań, po­średnio zaś problemy, hipotezy, metody robocze i materiały nau­kowe są wartościowe dla społeczeństwa czy nie. Oceny według ważności społecznej nie należy utożsamiać z oceny są powszedniej użyteczności, czyli utylitarności. Dana praca nau­kowa — o pokroju nader abstrakcyjnym — może być niezmiernie ważna społecznie, jeśli stanowi punkt wyjścia dla prac innych, z kolei prowadzących do licznych przeobrażeń w gospodarce lub kulturze. Wartość społeczną niektórych wyników badań można wręcz obli­czyć, np. w postaci ilości godzin pracy zaoszczędzonych w pro­dukcji danego artykułu nową metodą — i rzeczywiście czasem z obliczeniami tego rodzaju spotykamy się. Na ogół jednak można tylko z jaką taką słusznością wskazać na przypuszczalne sposoby wykorzystania nowych wyników badań w praktyce, np. nowych metod leczenia raka.

OCENA WEDŁUG KRYTERIÓW INNYCH

__img

Dana praca może być na ogół bezbłędna, tj. bez przesunięć w znaczeniach pojęć, bez chwiejności tychże, bez sprzeczności w rozumowaniach, bez twierdzeń nie uzasadnionych, a przecież nawet z samego tylko logicznego punktu widzenia mało wartościo­wa, bo mało wnikliwa. Otóż oceniając stopień wnikliwości, zwra­camy już tym samym naszą uwagę na dodatnie wartości pracy, a nie na braki.Potrzeba oceny społecznej wartości prac naukowych wynika z całości powiązań między nauką a życiem społecznym. Ponadto potrzeba ta mieści się domyślnie w żądaniu uzasadnienia zagad­nień naukowych, przynajmniej częściowo, również przez wskaza­nie na bliskie lub odległe kłopoty natury społecznej, którym uda­łoby się sprostać dzięki spodziewanym wynikom badań. Znaczy tó, że ocena społecznej wartości prac naukowych dotyczy przede wszystkim rozmiarów praktycznej użyteczności wyników badań dla gospodarki lub kultury narodowej. Pośrednio odnosi się to również do użyteczności metod i problemów. Społecznie wartościowe, tj. cenne dla gospodarki i kultury na­rodowej, mogą być oczywiście prace wcale nie zainicjowane ani nie wykonane ze względu na określone potrzeby zbiorowe, o ile się okaże, że faktycznie są — bezpośrednio lub pośrednio — ko­rzystne dla gospodarki lub kultury.

WNIKLIWOŚĆ AUTORA

f01

Trzeba tu jednak dodać, że żądanie wyczerpującego uzasadnienia twierdzeń byłoby nierealne, jeśli ktoś na myśli miałby wyłuszczenie założeń domyślnych (implikacji), o których mowa była w rozdziale dotyczącym problemów naukowych. Pociągnęłoby to za sobą wywody tasiemcowe, sprzeczne z zasadą ekonomii myślenia i mówienia.Znaczy to, że chodzi o uzasadnienie „bezpośrednie” na gruncie wiedzy wiadomej. Wiadomej komu? Oczywiście czytelnikom, dla których dana praca jest przeznaczona. Inne dla specjalistów, inne dla tzw. laików. Niestety, nie sposób tu rozpatrywać zagadnień czy wątpliwości z tym związanych.Ocena logiczna prac naukowych nie polega jedynie na wykazywaniu obecności błędów myślenia względnie na stwierdzaniu ich braku. To jest tylko jedna ujemna strona zadania. Potrzebna jest ponadto strona pozytywna. Pozytywna ocena logiczna zasadza się na wykazaniu stopnia wnikliwości myślenia autora danej pracy, a to zwłaszcza ze wzglę­du na dwie podstawowe operacje myślowe, obecne w każdej pracy naukowej: analizy i syntezy. Chodzi o to, jak dalece wnikliwie autor dokonał analizy zagadnienia lub jak dalece trafnie umiał połączyć różne składniki pracy w całości, dla nauki wartościowej.

SŁABE UZASADNIENIE

gallery_1440113211_870036

Jeśli czytelnik roz­porządzą doświadczeniem podobnym jak autor danej pracy lub podziela takie same przekonania zdrowego rozumu, może nie za­uważyć względnie nie ocenić ujemnie niedostatku uzasadnień. Błędy słabego uzasadnienia zdarzają się stosunkowo najczęściej w pracach humanistycznych.  Oprócz powyższego, ale raczej na planie drugim, występują tez błędy w postaci sprzeczności twierdzeń i błędy posługiwania się tymi samymi wyrażeniami (pojęciami) w rożnych znaczeniach. Rola ich jest o tyle mniejsza niż rola błędów jako twierdzeń bez uzasadnienia, że na ogół nietrudno je stwierdzić i wytknąć. Wprawdzie bezpodstawność twierdzeń też oczywiście można wy­kazać, ale potrzeba uzasadnień względnie wrażliwość w tej dzie­dzinie jest raczej słaba u ludzi, którzy w ciągu wielu lat kształce­nia szkolnego masę informacji po prostu przyjmują do wiadomo­ści. Ze względu bowiem na ogrom programów szkolnych nauczy­ciele tylko drobną cząstkę wiedzy mogą przekazywać uczniom z jako tako wystarczającym uzasadnieniem.

OCENA LOGICZNA

image211

Znaczy to, że należyta krytyka tzw. „prawdy materialnej” prac naukowych (w naukach o rzeczach i zjawiskach) nie jest po prostu zadaniem pisarskim, lecz badawczym. Krytyk jako pisarz może jedynie ocenić, czy w toku badań, o których mowa w danej pracy naukowej, zasadnicze wymogi metody naukowej zostały spełnione wystarczająco czy nie. Jeśli tak, nie ma on podstaw do wątpienia w prawdę określonych twierdzeń o faktach. Jeśli przeto mówi, że dana praca jest pod względem metodologicznym poprawna, tym samym zgadza się warunkowo z twierdzeniami o faktach, wystę­pującymi w pracy; warunkowo, to znaczy: aż do ewentualnego sprawdzenia w badaniach kontrolnych.Ocena logiczna odnosi się nasamprzód do obecności względnie do braku formalnych błędów myślenia, tj. błędów w zakresie two­rzenia pojęć, posługiwania się nimi oraz rozumowania.Błędem logicznym, najczęściej występującym w pracach nauko­wych, jest bezpodstawność lub niedostateczne, niewyraźne uza­sadnienie twierdzeń. Wiele twierdzeń w pracach naukowych mie­wa jedynie tzw. uzasadnienie intuicyjne według doświadczenia osobistego lub według tzw. zdrowego rozumu.

TRUDNO ZDEFINIOWAĆ

pobrane

Trudno zdefiniować pojęcie prawdy materialnej bez narażenia się na wątpliwości filozoficzne. W uproszczeniu czy z grubsza rzecz biorąc, można powiedzieć, że jest to .odzwierciedlenie” jakiegoś fragmentu rzeczywistości. Ale nie definicja jest tu istotna, tylko fakt, że krytyk recenzent danej pracy potrafi ocenić stan prawdy materialnej, poznanej przez autora pracy, jedynie o tyle, o ile sprawdzi, jak dalece autor pracy przystosował się do ustalonych zasad metody naukowej. Jeśli bowiem przystosował się dobrze, jest prawdopodobne, że uzyskał wyniki prawdziwe. Jeśli się nie przystosował, jest to wątpliwe. Mógł je wprawdzie mimo błędów metody uzyskać, lecz tego krytyk (recenzent) stwierdzić nie potrafi. Mógłby dojść do tego drogą badań kontrolnych, czyli drogą praktyki. O  „materialnej” prawdzie-nieprawdzie twierdzeń decyduje bo­wiem ostatecznie kilkupostaciowa praktyka. Otóż praktyką tą są w nauce kontrolne czynności badawcze, wykonywane zgodnie z metodą właściwą danej nauce. Aby więc ocenić, czy dane odkry­cie, np. z badań nad nowotworami złośliwymi, jest prawdziwe, trzeba by przeprowadzić badania kontrolne właściwe dla danej gałęzi nauki. Badania takie przekraczają zasięg krytyki metodolo­gicznej.

OCENY METODOLOGICZNE

images (1)

Oceniać jakąś pracę naukową metodologicznie znaczy to — stwier­dzać stopień jej zgodności z ustalonymi względnie z tradycyjnie przestrzeganymi wymogami co do sposobu ustawiania problemu, korzystania z literatury, uzasadniania założeń lub hipotez, wyboru względnie konstrukcji metod roboczych, umiejętności i faktycz­nego sposobu przeprowadzania badań, sposobów opracowania ma­teriałów naukowych i wyprowadzania wniosków. Oczywiście w krytyce i w końcowej ocenie metodologicznej uwzględnić trzeba nie tylko błędy lub braki w przystosowaniu się do ustalonych za­sad metody naukowej, szeroko pojętej. Niemniej ważne jest stwier­dzenie i odpowiednie uznanie dla wysokich sprawności danego autora w posługiwaniu się metodą naukową; w wykonywaniu ba­dań i w pracy w sensie pisarskim. Razem wziąwszy, w krytyce metodologicznej chodzi o to, aby oceniać trafnie, jak dalece wyniki pracy są prawdziwe w sensie „materialnym” tego stanu. Trzeba pamiętać o tym, że w pracy naukowej usiłujemy poznać prawdę, a więc właśnie w tym tkwi sedno rzeczy, czy względnie jak dalece istotny cel działalności naukowej został w danej pracy osiągnięty. Chodzi tu o tzw. prawdę materialną, a nie o poprawność rozumowań — którą oczywiście również trzeba oceniać.

TRAFNA OCENA PRACY

Zostań_Młodym_Inżynierem

Niestety, ocena naprawdę trafna prac naukowych ze względu na ich oryginalność jest zadaniem trudnym. Aby ocenę taką prze­prowadzić, trzeba mieć, po pierwsze, gruntowne przygotowanie fachowe w danej specjalności, poniekąd również w dyscyplinach sąsiednich. Trzeba znać dobrze historię danego rodzaju badań, aby umieć bez osobnych studiów krytycznych zauważyć powinowa­ctwa, a zwłaszcza uzależnienia myśli, zawartych w danej pracy, od myśli innych autorów. Trzeba też „na bieżąco” orientować się w piśmiennictwie naukowym, m. in. ze względu na możliwość spo­rów co do pierwszeństwa odkryć, metod, problemów itd. Krótko: trzeba być specjalistą wytrawnym. Wreszcie trzeba być człowie­kiem zdolnym uczuciowo do uznania rzeczy nowych. Trzeba umieć, nie ulegając zawiści, pójść za głosem własnego rozumu. W tym sensie trzeba być wielkodusznym.Bez porównania łatwiejsza, a przy tym niemniej ważna jest ocena według mierników metodologicznych. Polega ona na kry­tyce należytego zastosowania w badaniu i w pisarskim ujęciu pra­cy zasad metody naukowej, w szerokim rozumieniu tego pojęcia.

HISTORIA NAUKI POUCZA

images

Co prawda praca naukowa ory­ginalna, lecz dziwna, może się okazać wysoce wartościowa dla postępu naukowego, gdy czy to jej autor, czy to komentatorzy wy­każą w pracach dalszych trafne powiązania z tradycją, z proble­matyką aktualną danej nauki lub z potrzebami społecznymi. Poza tym reakcja zdziwienia jest zależna od wielu warunków zmien­nych, przede wszystkim od stanu wiedzy czytelnika. Zresztą orzeczenia o dziwności (czyli oryginalności wadliwej, bezwartościowej, a nawet szkodliwej) niekoniecznie muszą być słuszne. Podobnie bowiem jak orzeczenia o niejasności wynikać mogą po prostu z niedostatecznego fachowego przygotowania kry­tyka; również ze skostniałości umysłowej. Historia nauki wymo­wnie poucza o tym, że nieraz idee i prace w sensie dodatnim ory­ginalne, a dzięki temu wysoce wartościowe, społeczność specjali­stów piętnowała początkowo jako dziwne i dlatego fałszywe. Częstokroć świadomie przemilczała ich istnienie, póki to było możliwe.

KOMPILACYJNY CHARAKTER

wsparcie-zarzadzania-wiedza_evaluation_ego-sc

W zasadzie kompilacyjny charakter mają podręczniki szkolne, Ich autorzy pozbierali nie przez siebie uzyskane wyniki badań naukowych. Niemniej istnieją ogromne różnice — co do stopnia i jakości twórczego wkładu w różnych podręczni­kach. Na jednym krańcu spotyka się podręczniki stanowiące tylko czy po prostu niezbyt spoisty zbiór wiadomości, zaczerpniętych z literatury naukowej; na krańcu drugim — podręczniki o pokroju twórczej syntezy lub pobudzające do myślenia, a nie tylko do uczenia się. Niektóre z tego rodzaju podręczników stanowiły przy­słowiowe „kamienie milowe” w dziejach danych nauk.Prace wyjątkowo oryginalne są dla nauki cenne, o ile dobrze nawiązują do dotychczasowej wiedzy względnie niewiedzy oraz do potrzeb społecznych. Chodzi o to, że zdarzają się prace wpraw­dzie oryginalne, lecz zarazem dziwne, bo niewyraźnie związane z wiedzą ustaloną. Jeśli są to prace wadliwe pod względem logicz­nym i metodologicznym, ich oryginalność jest zazwyczaj pozorna, a więc bez wartości dla nauki. Ich źródła tkwią niekiedy w defek­tach i zaburzeniach psychicznych.